Facebook

Panagirie czyli Kreta się bawi

Przebywając w miesiącach letnich na Krecie lub innych greckich wyspach, warto sprawdzić czy gdzieś w jakiejś wiosce nie odbywają się Panagirie. Podczas tego festiwalu bowiem można zobaczyć czym jest prawdziwa Grecja.

Panagiria w Meskla



Panagiria (Panigiri) są to festiwale organizowane głównie w greckich wsiach z okazji dni patrona danej miejscowości. Patronem jej jest któryś ze świętych i jeżeli jest jego dzień, to z tej okazji organizuje się festiwal. Można to troszeczkę porównać do naszych parafialnych odpustów, ale połączonych z wiejskimi dożynkami. 

W takich kościółkach najpierw odbywają się uroczystości
Najpierw jest uroczysta msza święta w głównej świątyni we wsi. Podczas niej błogosławiona jest ikona świętego, którą wcześniej przez cały rok w swoim domu honorowo przechowuje gospodarz całej imprezy Panigiras. 

Następnie wszyscy spotykają się na głównym placu wsi lub stadionie (jeśli tego w wiosce nie ma, to zamyka się główną ulicę i wszystko tam się toczy), gdzie wspólnie razem biesiadują do późnych godzin nocnych, a nawet do samego rana. Jest przede wszystkim masa tradycyjnego jedzenia, domowej roboty wina, tradycyjna muzyka, tańce, loterie fantowe. Festiwale te są świetną okazją, by poznać prawdziwych Greków, a na Krecie Kreteńczyków. Nie ma znaczenia skąd pochodzisz, jak wyglądasz czy ile masz lat. Zostaniesz przyjęty jak swój. 




Wino w czerwonej butli, woda w białej, Tsikoudia w małej butelce.
Przy wejściu uiszczasz opłatę od 10 do 20 euro na osobę (zależy od miejscowości) i otrzymujesz bilet. Dzięki temu zaraz obsługa znajduje wolne miejsca przy stolikach... tfu, jakich stolikach? Stołach! Zasiadasz wśród mieszkańców wsi lub innych przyjezdnych. Wspólnie z nimi spożywasz potrawy, pijesz wino i oczywiście Tsikoudię - czyli mocny, alkoholowy trunek, wytworzony z winogronowych odpadów, które wykorzystywane były do produkcji wina. Bardziej popularna nazwa tego trunku, to Raki.


Pilafi - ryż gotowany na wywarze z baraniny lub koziny - MEGA!!!

Ciasto z kozim serem i kawałkami baraniny

Sałatki wiejskiej też nie może zabraknąć.

Potraw nie brakuje, a jak zaczyna, to są donoszone przez kelnerów
Spożywanej kolacji oczywiście towarzyszy tradycyjna muzyka, wykonywana przez lokalnych grajków lub jeśli wieś jest bogatsza, to pozwalają sobie sprowadzić najlepszych grajków z całej wyspy. Dodatkowo można zobaczyć tradycyjne kreteńskie tańce, wykonywane przez profesjonalistów ubranych w stroje ludowe. Gdy zaś oni opuszczą scenę, to wkraczają na nią biesiadnicy, którzy swoimi zdolnościami tanecznymi nie odbiegają od tych profesjonalnych. 


Pokaz tradycyjnego, kreteńskiego tańca.
Taniec Maleviziotis tańczony przez lokalnych chłopaków
Są różne instrumenty. Np. kobza z koziej skóry...
Można wyróżnić 4 główne rodzaje tańca na Krecie. Maleviziotis i Pentozalis, szybsze i jednocześnie bardzo trudne, przeznaczone głównie dla mężczyzn, którzy tańczą w półkole trzymając się za ramiona. Charakterystyczne są tutaj małe, szybkie kroki, dzięki którym można podziwiać zwinność i wytrzymałość tańczących. Tańce te symbolizują rewolucję, heroizm, odwagę i nadzieję. Zwłaszcza Pentozalis jest tańcem wojennym. Dwa wolniejsze Siganos i Syrtos (lub Chaniotikos), są nieco spokojniejsze, tańczone zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. Pierwszy powstał podczas 250-letniej okupacji tureckiej i symbolizuje zjednoczenie Kreteńczyków w walce o wolność. Drugi natomiast ukazuje wszystko to, co towarzyszy nam w naszym życiu, czyli radość, miłość, śmierć. Wszystkie owe tańce są niezwykle widowiskowe i tancerze popadają w swego rodzaju trans. Można powiedzieć, że podczas tych tańców można zobaczyć prawdziwą kreteńską duszę, gdyż towarzyszy im wiele najróżniejszych emocji. Widać ekspresję na twarzach czy słychać w odgłosach, jakie wykonują podczas często trudnych ruchów. Zwłaszcza u osoby prowadzącej cały taniec, która co jakiś czas daje upust emocjom, wykonując trudniejsze ruchy.

Poniżej macie nagrany przeze mnie któryś z tańców. 
Zwróćcie uwagę na chłopaczka w połowie filmiku.

Kolejną dość częstą tradycją podczas wiejskich, zwłaszcza kreteńskich festiwali jest strzelanie z broni palnej. Zwłaszcza w górzystym regionie Krety - Sfakii, gdzie każdy prawdziwy Sfakiota ma broń palną. Czasem się zdarzało, że ktoś został postrzelony, przez co potem trafiał do szpitala. Były pogłoski parę lat temu, by zabronić tego typu atrakcji podczas Panagirii, ale kto by tam czegoś Sfakiocie zabronił? Przejeżdżając przez górskie regiony Krety, zauważyć można, że prawdziwy Sfakioci lubią dość często dać upust emocjom strzelając chociażby do znaków drogowych.


Przed kulami ze sfakiockich broni nie ochronią się nawet znaki,
pokazujące wejście do wąwozu...
Dodatkowo każdy bilet wstępu na to święto bierze udział w loterii. A nagrodami najczęściej są kawały baraniego, koziego mięsa lub całe, żywe zwierzęta. Zobaczyć uradowaną minę człowieka, wracającego z nagrodą - wielkim, 40-kilowym udźcem baranim na ramieniu, to jest ciekawe przeżycie. 


Główny śpiewak oczywiście od czasu do czasu wznosi również toasty

Toasty to część festiwalu i są wznoszone również przez innych ich uczestników.
Swoją drogą ta dziewczyna, która wypija wino była najładniejszą, jaką do tej pory spotkałem na Krecie :)

Grupa grajków na Panagirii w Loutraki

Warto wybrać się na Panagirię będąc na Krecie. Ich szczególne nagromadzenie jest w okresie połowy sierpnia, kiedy to 15 dnia tego miesiąca jest Święto Zaśnięcia Marii Dziewicy (w katolicyzmie tego dnia obchodzone jest Wniebowstąpienie). Można wtedy zobaczyć i poczuć ducha prawdziwej Krety. 


Panagirie czyli Kreta się bawi Panagirie czyli Kreta się bawi Reviewed by Michał Cizio on 13:50 Rating: 5

Brak komentarzy:

Dzięki bardzo za poświęcenie czasu i energii na dotarcie aż tutaj :) Jeśli chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami na temat tego posta lub całego bloga, nie wahaj się :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.