Facebook

Cabo da Roca

Pod koniec lutego byliśmy wraz z Magdą na prelekcji Kuby Rydkodyma na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Chłopak, który prowadzi bardzo ciekawą stronę-bloga plecakwspomnien.eu, opowiadał o swojej podróży autostopem do Pekinu przez Rosję i Mongolię. Zanim jednak przeszedł do głównego tematu wykładu, wrzucił wstępnie kilka zdjęć ze swoich poprzednich podróży. Jedno z nich szczególnie rzuciło mi się w oczy. Przedstawiało ono białą latarnię z charakterystyczną czerwoną wieżą, stojącą nad skalistym wybrzeżem. Obrazek, który znam doskonale i rozpoznałem od razu. Była to latarnia na Cabo da Roca, czyli przylądku w Portugalii, który słynie nie tylko z pięknych widoków, ale przede wszystkim z tego, iż jest to najbardziej na zachód wysunięty kraniec Europy.

Latarnia na Cabo da Roca
Przylądek Roca znajduje się około 40 km na zachód od Lizbony, w Parku Narodowym Sintra-Cascais. Jest to miejsce niezwykle lubiane przez turystów, gdyż słynie ze spektakularnych zachodów słońca. My trafiliśmy tam kompletnie przypadkowo, kiedy to podróżując naszą Bumcią po Portugalii, ktoś nam powiedział, że koniecznie musimy je zobaczyć. Pojechaliśmy i rzeczywiście było warto. Mimo, że droga z Lizbony jest dość kręta, wąska i miejscami niebezpieczna, to trud jazdy wynagradzają przecudowne widoki. Mam nawet na komputerze film nagrany, kiedy to jedziemy samochodem i podziwiamy niesamowite krajobrazy (zbliża się zachód słońca), ale niestety Damian - nasz kierowca za bardzo nie może na nie popatrzeć, gdyż musi skupić się na jeździe i tylko się przez to denerwuje. Niestety nie udostępnię filmu, gdyż za dużo bym musiał wyciszyć naszych typowo polskich zachwytów nad tym, co widzimy ;)

Nasza Bumcia na parkingu na Cabo da Roca
Klify w tym miejscu sięgają ponad 140 metrów wysokości nad poziom Atlantyku. Tutejsze ukształtowanie linii brzegowej zawdzięcza swój wygląd głównie trzęsieniu ziemi, które miało miejsce 1 listopada 1755 roku o magnitudzie sięgającej 9 stopni w skali Richtera, czego konsekwencją była 50-metrowa fala tsunami, rozbijająca się o brzegi przylądka. 


Latarnia morska została wybudowana w XVIII wieku i podobno można w niej zakupić certyfikat, że było się na najdalej na zachód wysuniętym krańcu Europy. Jego cena, to 5€. Ja się o tym dowiedziałem dopiero, jak wróciłem do Polski, ale na dowód, że tam byłem, mogą świadczyć zdjęcia :)

Na krańcu świata

Niezwykle ciekawa jest tu również roślinność porastająca okolice. Są to kępy zielonej rośliny o niezwykle grubych, mięsistych liściach. Jest to Carpobrotus edulis, potocznie zwany Pigface, który "przywędrował" tutaj z Afryki Południowej. Jak? Jego się pytajcie ;)

Pigface
Carpobrotus edulis
Nad przylądkiem Roca, prócz latarni, góruje również pomnik w kształcie krzyża. Jest na nim tablica, na której napisane jest Tutaj... gdzie kończy się ziemia, a zaczyna morze (oczywiście w języku portugalskim)Dla mnie osobiście jest to miejsce szczególnie magiczne. Dla Europejczyków przez wiele stuleci uważane było za koniec świata. Uczucie, gdy stoisz nad klifem i przed Tobą jest tyko bezkres oceanu jest trudne do opisania. Co musiał czuć Krzysztof Kolumb, który stał w tym samym miejscu kilkaset lat wcześniej, przed swoją pierwszą wyprawą w celu udowodnienia, że Ziemia jest okrągła i można do Indii przepłynąć drugą stroną?


Pomnik na Cabo da Roca
Widok i zejście z klifu
Zachód Słońca na Cabo da Roca
Mieliśmy trochę pecha, gdyż ostatecznie zachód słońca przysłoniły nam chmury, które zbierały się gdzieś tam nad oceanem. Był on jednak spokojny i nie ujrzeliśmy fal. Nasi przyjaciele z Lizbony opowiadali nam, że parę dni wcześniej byli w tym miejscu podczas sztormu i wtedy efekt jest porażający. Nie mniej jednak widoki i tak zapierały nam dech w piersiach, i było to jedno z piękniejszych miejsc, jakie widziałem w swoim życiu. 

Zdjęcia wykonane przez Agnieszkę, Paulinę i Damiana. 

P.S. 1. Po więcej zdjęć włączcie filmik za całego Eurotripa:



P.S. 2. Na zakończenie napiszę tylko, że obecnie sporo się dzieje w moim życiu zawodowym i za bardzo nie ma czasu na częstsze pisanie. Nie mniej jednak wiosna przyniesie sporo zmian, o czym niedługo Was poinformuję :) A poza tym za miesiąc o tej porze będę już na Malcie z Magdą, a to dopiero początek. Zapowiada się, że rok 2015 będzie rokiem M
Cabo da Roca Cabo da Roca Reviewed by Michał Cizio on 00:10 Rating: 5

Brak komentarzy:

Dzięki bardzo za poświęcenie czasu i energii na dotarcie aż tutaj :) Jeśli chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami na temat tego posta lub całego bloga, nie wahaj się :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.